10.12.2017

Żeby zima przyszła ,trzeba latem straszyć....

Jeszcze wczoraj było tak na minusku
Moje kochane róże stoczyły ostatnią walkę z Panem Mrozem.
I się poddały....
Zachód słońca przecina niebo kolorami ognia,idą zmiany...
Późnym wieczorkiem zaczęło padać,radość moja wniebowzięta ..Jak ja kocham śnieg!Ma padać ,ma sypać ,ma wiać...delikatnie znaczy się ,bez zamieci..
Przez tydzień ma posypać,chyba do świąt się utrzyma::))I dobrze ,bo jest fajnie.
Dzisiaj wena mnie złapała,zrobiłam na obiadek rosołek ,fileciki z kurczaczka ,buraczki i ziemniaczki.A na deser PĄCZKI Z MALINAMI::))) Wystarczy trochę zmiany za oknem ,a we mnie już buzuje ogień do wszystkiego...do puki żyję ,to mam na wszystko ochotę.::)Bo już otarłam się o tę drugą stronę z lekka..Dlatego wiem jak żyć .
I tego się trzymam.
Córcia przyjechała z chłopakiem na obiadek,ja bardzo to lubię ...ja ogólnie lubię jak ktoś nas odwiedza::))Ponieważ dawno nie jadłam pączków ,to ...ciach mach i już są::)
1 Kilogram mąki tortowej
10 żółtek
pół szkl.cukru
Troszkę mleka letniego(2 szkl.)
Pół szklanki słodkiej smietanki
3 duże łyżki margaryny ,tak na oko ...rozpuścić
50 gr.świeżych drożdży
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Wcześniej rozpuścić margarynę -niech czeka na swoja kolej- dodać letnią
Podgrzać mleko na letnie
Ubić jaja z cukrem...............................................

Do dużej miski wsypać mąkę -ja daję tortową ,jest pulchna z drożdżami.
Zrobić na środku gniazdko
W szklance -pół szklanki letniego mleka rozrobić 50 gr.drożdżarzy -wymieszać i wlać do gniazdka w mące ,leciutko wymieszać w gniazdku by powstała masa budyniowa::))kilka razy łyżką by połączyć mleko z mąką..Odstawić na 10 min.
Kiedy drożdże podrosną,wlać śmietankę
Ubite jaja z cukrem-regulować letnim mlekiem ,ale nie przelać ,dodać rozpuszczoną margarynę.....
Wszystko wymieszać ,na początku będzie trochę niezręcznie ,bo się będzie przylepiało ciasto...Trzeba uważać,by nie było za miękkie,lub twarde,tu trzeba mlekiem zadziałać na oko...
Ciasto drożdżowe musi być wypieszczone::))Ja zawsze zagniatam do czasu ,aż ciasto będzie ładnie odchodzić od brzegów miski....nie będzie się przylepiało.
Wtedy podsypuję malutko mąką pod spód i przykrywam papierem ręcznikowym,odstawiam w ciepłe miejsce,tam gdzie nie ma uchylonego okna::))
Czekam aż wyrośnie.....
W ciepłym miejscu niecała godzinka i już jest.Trzeba sprawdzać .
Potem wykładam ,raz jeszcze delikatnie wyrobię na blacie i rozwałkuję na gruby placek.Mam deskę ,ale jest za mała ,dlatego blat dobrze umyty ,zastąpi deskę::))
Mam taką szklaneczkę węższą niż szklanka,robię krążki::)),nie może być duża szklanka, bo potem ciasto rośnie i są wielkie pączki...
Polecam do nadziewania maliny.
Mrożone wstawiam na chwilkę do mikrofali, potem odstawiam ,one już dojdą do siebie.Mogą być leciutko jeszcze zamrożone,ważne by nie było ciapy::)
Potem w palcach leciutko formuję placek,kładę malinki,łapię za końce i formuję bułeczkę,palcami sklejam górę.Maliny są bardzo pyszne ,niech się chowają konfitury z róży""))))
Uformowane bułeczki odstawiam na 10 minut ,w sumie te pierwsze szybciej podrastają , je trzeba pierwsze rzucać do gara::))Nie sypiemy mąki ,tylko odrobinkę pod spód...
Do garnka  wlewam 2 l. oleju...Robię na oleju ,są smaczne lekkie i nie czuje się zapachu smalcu...do tego łyżka octu ...Ocet mieszam jeszcze z zimnym olejem ,przy rozgrzaniu lekko będzie skwierczeć ,ale to chwilka::))
Wkładam na delikatny rozgrzany olej i patyczkiem + widelec przewracam co chwilka ,tu już trzeba pilnować ,by nie były za mocno spalone.Ja na koniec czasami sprawdzam patyczkiem ,czy nie są surowe....ale jak kilka razy pączka obracamy w oleju na złoty kolor ,to wystarczy..

Na tacy kładę papierowy ręcznik i na to wykładam pączki.
Po ostudzeniu ,obsypuje cukrem pudrem ,bo najbardziej mi smakują.
Te wszelakie polewy, są tak kaloryczne , sam ulepek..U mnie pączek musi być pączkiem::)))Te całe mazidła zabijają smak ciasta.Ale rzecz gustu i smaku...Tak robiła moja ,babcia ,mama i teraz ja.
Jeszcze ciepły i TE MALINY rozlewały mi się w ustach ...no coś smacznego....☺☺
A taki jest koniec mojego pączkowania☺☺☺
Proszę się częstować::)♥♥
I zapada wieczór.....,ozdobiona choinka w śniegu ,pięknie się prezentuje::))

 przysypane światełka ,też uroczo...
Okryło roślinki::))I dobrze ..
 Choinki dostały piękna::))
I ciągle pada::)) Na szczęście!

Z sypialni.....  z góry też mam widoczek,dwie ustrojone na biało choineczki zdobią za domkiem::)
Trzeba się cieszyć::)
Tak miło jest ,właśnie kończę pisać post i słucham -A.Bocelli.


Jak to dużo nie potrzeba ,by wejść w nastrój przedświąteczny...Pozdrawiam Was Kochani ...Odwiedzam w wolnej chwili::))

36 komentarzy:

  1. Dziękuję a wizytę u mnie. U Ciebie jak zwykle dom, rodzina, dzieci. To bardzo budujące. Taki przyjazny świat po prostu. Nic się nie zmieniłaś. Trochę mi przypominasz mój dawny rodzinny dom. Dziękuję za to. Pozdrowienia ze Szczyrku. Bądźcie zdrowi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojtku Dziękujemy za ciepłe słowa.Staram się zawsze ,bo kiedy mnie zabraknie ,będą mnie dobrze wspominać ...chyba ☺☺☺Pozdrawiamy ::))

      Usuń
  2. Piękna sceneria u Ciebie, Danusiu :) Bajkowo.
    Pączków nigdy nie robiłam, pamietam Mamę przy cieście, to było kilkaset ruchów dłonią, koszmar. Ale wyglądają przepysznie. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu naprawdę to chyba najbardziej udane ciasto do zrobienia::))Tylko muszą być świeże drożdże.U nas zima na całego::))Jest tak pienie ,że wieczorem wychodzę podziwiać ośnieżone drzewa oświetlone lampami::))Buziaki.

      Usuń
  3. Ogród w śniegu jest zawsze pięknym widokiem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pączki z malinami pycha:) A ten ogród w śniegu cudownie wygląda taka zima jest piękna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znoszę słodkich dżemów w pączku,a do tego tyle pakują w nie ,że zamiast ciasta ,to dżem się wylewa na palce brryyy. ☺

      Usuń
  5. Różyczki wpasowały się idealnie w pączki - wyglądają jak pocukrzone ;), a pączki? Po prostu MNIAM!!!!!!!

    Ślicznie, kolorowo, magicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Danusiu.
    Lubię jak jesteś w formie. Lubię twój misz masz, który kończy sie żarełkiem i choinką.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michał no taka już jestem ,lubię słodycze i ogólnie dobrze zjeść::))Pozdrawiam::))

      Usuń
  7. ale wyglądają apetycznie:):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Klik dobry:)
    Ależ to klimatyczna notka. Widokowa, nastrojowa, smaczna i zapachowa...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję Elu::))Serdeczności ślę.

    OdpowiedzUsuń
  10. ...że też Ty nie mieszkasz bliżej, Danusiu... Zaraz bym się wprosiła na jakieś wypieki ;)
    Pozdrawiam z nowego bloga:

    https://www.ariadnapisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudownie wygladają te oszronione róże! Ja też lubię śnieg, tak kojarzą nam się święta Bożo-narodzeniowe, zima - pięknie u Ciebie;) U mnie za oknem... jesień i tak pewnie będzie przez święta, bo tu temperatury są ciągle na plusie, więc jak trochę popruszy śniegiem to i tak go nie widać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas Marysiu w tym roku zimowe święta od 5 lat::)Też mieliśmy bez śniegu.Pozdrawiam Marysiu.

      Usuń
  12. Danusiu, jak cudownie że znowu piszesz! Wiesz, ja czytam Twoje blogi od bardzo dawna, jeszcze od czasów kiedy mieszkaliscie w Toruniu, ale bardzo rzadko komentuję. Ogromne dzięki za przepis na pączki, taki przystępny, pięknie wytłumaczony, ze zdjęciami - postaram się wypróbować w przyszłym roku. Może to troszkę wczesnie, ale wyjeżdżam na okres swiąteczny w miejsce bez internetu, więc już teraz chciałabym życzyć Tobie Danusiu i twojej wspaniałej rodzince pięknych, spokojnych i zdrowych Świąt, mnóstwa fajnych prezentów, usmiechu oraz wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nietutejsza Dziękuję bardzo,jestem wzruszona ,że mam taką wieloletnią czytelniczkę mojego bloga.Bardzo się cieszę.Tobie również ŻYCZĘ RADOSNYCH ŚWIĄT.Pozdrawiam i buziaki ślę .

      Usuń
  13. U Ciebie Danusiu, Święta już widać i czuć. I śnieg pada a dla mnie to w święta bardzo ważny element tej magii. Smakowicie i pięknie witasz je.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu pozostało mi tylko gotowanie i pieczenie..Od Jutra ma padać deszcz ,żeby tylko nie rozpuściło się wszystko ,bo będzie smutno.Pozdrawiam Krysiu.

      Usuń
  14. To Ty i zdolności kulinarne też masz!!!
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Danuśka ty mi z nieba spadłaś BABO JEDNA TY .Pączki się smaży a nie piecze to i wyjdą ani chybi .Dzięki za życzenia .Ja natomiast życzę wspaniałości ogrom i wesołych świąt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cofnęłam się wstecz☺ ,myślałam że napisałam "piecze"☺☺ Komu jak komu ,ale Tobie kobieto wyjdą::)))♥

      Usuń
  16. "Nie szkoda róż, gdy pączki płoną" Eeech, przy tych pączkach to byśmy poszaleli ... ;) Może Cię to zdziwi, ale ja zawsze wolałem pączki bardziej przysmażone i obowiązkowo na smalcu. Takie jak Ty robiła moja babcia, natomiast jedna z ciotek zaprawiała ciasto różnymi zapachami robionymi na spirytusie, i drobno posiekanymi bakaliami. Pączki ciotki miały taki specyficzny smak, były bardzo słodkie, i ciężkie (na wierzchu czekolada z orzechami), ale po kilku dniach stawały się twarde jak kamień. Wtedy jedliśmy je z kawą mleczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na różne sposoby można robić pączki,ja lubię posmak ciasta i odrobinę czegoś do środeczka..Denerwują mnie te bakalie☺,polewy z lukru itd...Zamiast smaku pączka czuje posmak cukru::))Ale to rzecz smaku.Też lobię pączki z dwóch dni. Ogólnie uwielbiam ciasto domowej roboty::)))Pozdrawiam::)

      Usuń
  17. Danuśkaaaaa - pączki z malinami !!!!!!!!! toż to niebo!
    ale Ty masz talent, ale Twoi mają szczęście ...nie da się ukryć kobieta tw0rzy dom ... Twj jest ciepły , pachnący przytulny ... kochany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach czasami zapachnie ☺☺..Anula ja uwielbiam gotować i dogadzać rodzince..Tak było w moim domu..Zawsze jakieś ciasto.bułeczki ,rogaliki były ..Bo cała rodzinka lubiła słodkości::)Buziaki ślę::)))

      Usuń
    2. też kocham gotowanie :)
      mówią na mnie Hanka Chałwianka, ale ja jestem właściwie Hanka Kartoflanka :)

      Usuń
    3. Oj i ja kartofelki uwielbiam ::))))I kluseczki i chałwę też☺☺...Buziaki Anulka

      Usuń