07.11.2017

Pogoda sprzyja pracom..

No tak ,tyle czasu lało...już straciłam nadzieję na słońce.
Straciłam nadzieję, na piękne zachody słońca o tej porze roku.
Ale wszystko zmieniło wygląd ,kiedy wstałam i zobaczyłam poranne mgły...No pogoda będzie na dłużej::))
Radość o poranku
To nie byle co.
Bo inaczej smakuje kawka.
Mam ochotę na gotowanie,sprzątanie,zrobienie czegoś przy sobie..
Bo kobieta powinna czasami coś zrobić ,by być z siebie "zadowolniona "☺☺
Tak sobie piję  kawkę i podziwiam błękity☺
Okno mam wielkie  ,to mogę wszystko podziwiać ,nawet najdrobniejsze żyjątka  ,jakie się ruszają w mojej zagrodzie☺
Tak sobie popijałam kawusie i pomyślałam ,że czas na mycie okien..Zawiesiłam już zimowe firaneczki ,będą do końca lutego .A ja nie robię porządków tydzień przed świętami.Okna wymagały umycia ,więc je wypucowałam.
W kuchni mam dwa,szybko się myje ,bo wystarczy je popchnąć i okno się przekręca góra -dół..Dla mnie to pikuś::))Zapowiadają ochłodzenie ,nawet śnieg .Okna już mam z głowy.W sumie nie mam bałaganu w domu ,sprzątam co tydzień, tak porządnie całą chałupkę.Dlatego okres przedświąteczny dla mnie ,nic nie znaczy .Od dawna zmądrzałam i nie robię niczego za pięć ósma ,jak to mówią☺

Kochani idą chłody,trzeba pić gorące wody z pigwą +żurawiną+miód.Ja to czynię i powiem Wam ,że mam się świetnie..
No... po za jednym ,że coś przydusiło mnie po prawicy,jak to bywa ...koście jak grzechotka ,czasami coś zahaczy i tydzień z głowy,nacieranie,leżenie,biadolenie...ale to tylko w sobie..Bo nie pokazuję tego na zewnątrz...Ja ,kobieta jak dąb ,silna z wiotkimi rączkami jak brzoza...Też tak może być ,że czasami od dołu słabizna ,od góry tytan...I weź tu człowieku działaj z łopatą ,czy ścierkami...Ale nie narzekam ...

Bo nie mogę ....a w dodatku wzmacniam się tym...
Powiem Wam rewelacja!!!
Kto chce być zdrowy i wywalić cholesterol i inne dolegliwości...Po co się truć tabletkami ,jak można wyprosić cholesterol pięknie i to raz dwa ...Przez tydzień:1 łyżeczka miodu+płaska łyżeczka cynamonu...wymieszać na papkę i zjeść,trzeba jeść z rana ,przed śniadaniem. Zrobić przerwę po tygodniu 3 dni i od nowa  ..Myślałam ,że będzie szczypać w język ,a to taki przyjemny smak,bo cynamon jest w zapachu intensywny..Ale kiedy damy miodu,wszystko smakuje jak utarte jajo z cukrem::))Działa zbawiennie na choroby żołądkowe,wzmacnia organizm -infekcje zwalcza itd...
Komu nie będzie pasowało samej papki jeść,to można z chlebkiem lub bułką ,ważne by to zjeść raz dziennie.
Raz w miesiącu przyjeżdża do nas gospodarz z jajami☺☺Jestem bardzo rada z tego powodu ,bo mam jaja z wolnego chowu,kurki sobie chodzą pod lasem i znoszą duże jaja i bardzo smaczne.. Powiem Wam ,że poznałam już życie w Szwecji i polubiłam nawet te najbardziej niedogodne sytuacje ...przywykłam do braku rynku,przywykłam do żywności szwedzkiej...jest dobrze ,normalnie ,bez problemu nabieram nawyków kulinarnych innych dostawców.

Uwielbiam mój wiciokrzew ,kiedy zaczyna się zima ,on wypuszcza liście,dziwny krzew,ale jest piękny.Wije się i rozrasta pięknie .Wiosną pachnie cudnie..U nas jest przy starej ściętej jabłoni,pozostawiliśmy wysokie konary i bidulka sobie pięknie rozrasta się  na tym drzewie.Co dwa lata ją przycinam ,żeby wzmacniała się od dołu...
Pięknie pachnie..W tym roku bardzo obsypała się kwiatami::))ale w ubiegłym zaatakowało ją jakieś paskudztwo i wszystkie kwiaty nie doczekały rozkwitu ,możne mszyca?Przeczekałam ,bo inwazja była szybka ...
Z bolącym bioderkiem pokuśtykałam,by zrobić "otulinki" na młode roślinki.
Okopałam lwie paszcze ,takie kopce porobiłam ,by przetrwały mrozy,wiosną pięknie ponownie zakwitną.
 Tu dołożyłam płaszczyk::))dla mojej nowej
laurowiśni. Jest świeża ,niech ma luksus::))
Na róże malutkie też kapturki założyłam|::)okopałam
Lwia paszcza wypuszcza pięknie listki,ale mróz zrobi swoje ☺ważne ,że główna łodyga jest okryta i tak zrobiłam z każdym krzaczkiem::)

Tulipany już dawno w ziemi,niezapominajki pięknie się rozrosły,to moje ulubione wiosenne kwiaty.Kiedy mają już nasiona ,ścinam i układam ścięte suche ,tam gdzie chcę ,by zakwitły..Dużo rozsiałam przy żywopłotach ,to taki piękny majowy kwiat.I fajnie zimuje::)
Kupiłam też nasiona kwiatów ,kiedy byłam w Polsce.Będą mi pasowały ,wytrzymałe na deszcz.I takie tanie ..W Szwecji bardzo drogo jest z nasionami..W Polsce taka torebka 1,70zl -1,20...a tu za takie nasionka muszę zapłacić na PL jedną paczuszkę prawie 10 zł i to jest najtaniej....bo dalej ceny są coraz wyżej.Kwiaty ogólnie w Szwecji są drogie.

Zakwitają mi po raz trzeci róże"")
Rano przymrozek je ścina ,w południe pięknie rozkwitają::)
Aż mi żal ,że chcą cieszyć moje oko nadal♥a tu chłody ,przymrozki. Krzaczki są już czteroletnie ,na drugi rok będzie więcej kwiatów::))Kupiłam fajny nawóz do róż ,zastosuję wiosną ,piszą ,że bardzo obfituje w kwiaty.Zobaczymy::)))
Mój sąsiad Cyrus ciągle odwiedza☺
Ale teraz mam dwóch fajnych sąsiadów
Luki i jego kot☺☺Teraz będzie przybiegał do nas często ,Już mocno stąpa po ziemi na własnych nóżkach☺ Jak tylko mnie zobaczy ,to krzyczy ....Dannnka!!
Lubi do nas przychodzić::))
Jest bardzo pogodnym dzieckiem i spokojnym::)I bardzo chętny do pomocy w ogrodzie ,to z nim sadziłam tulipany::))Podawał i wrzucał do dziurek...Zobaczymy co wyrośnie ,pewnie będą tulipanki Lukusia::))
Zawsze mówiłam ,że pies powinien być na swoim legowisku,ale nasz staruch nie chce leżeć na swoim ,tylko rozkłada się na kanapach...I co robić????Musze rozkładać kocyki i pancio niech leży ile chce::))a jak z nami walczy o miejsce☺☺☺No trudno, jest już wiekowy ,gula rośnie,chyba łagodny stwór...bo już rok z tym chodzi i na razie jest ok ... Nie będziemy dozować mu już chirurgii.Niech sobie żyje bez bólu. Jak coś się zacznie dziać,to wiemy co robić.

Dzień minął pracowicie ,wieczorkiem przy lampce winka ,zakończyłam relaksem na pisaniu posta i pograłam sobie na KURNIKU w literki ,tysiąca i kości::))Czy ktoś gra ?☺☺ale tylko wieczorkiem to robię::)
Miłego wieczorku-nocki...rozpisałam się za dużo..
Pozdrawiam Was -danka


15 komentarzy:

  1. Ależ u Ciebie jeszcze kolorowo, róże zwłaszcza cudne.
    I pracowicie jak zwykle, mimo niedyspozycji. I okna umyte i białe kapturki założone ( czy to agrowłóknina? )
    A ten dzielny maluch w czerwonej kurteczce słodki i uroczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu...tak to jest to,ale nie dokupiłam latem i na zimę, u nas nie ma w sklepach.Muszę czekać do wiosny::) Ale poradziłam sobie inaczej.Na resztę roślin otulinę zrobiłam z cieniutkiej gąbeczki ,która kładzie się pod panele na podłogi..Zostało nam sporo i przypomniałam sobie ,że leży ,to wykorzystałam i chyba jest lepsza ,bo grubsza i nie dopuszcza mrozu .Bardziej bezpiecznie jest dla roślinki ,cieplej::))Polecam"")

      Usuń
  2. I u nas okna pomyte. Podobnie jak Ty, nigdy nie czekam na ostatnią chwilę, tylko wcześniej przygotowuje dom do świąt. Danusiu, Twój ogród jest wymuskany, piękny.
    Pozdrawiam cieplutko a dla Cygana ogromna porcja pieszczot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Aniu.Dzisiaj Cyganek osłabiony, śpi...coś mu dolega chyba ząb. Ale podrapalam go za uszkiem od Ciebie ��

      Usuń
  3. Widzę, że ty już o Świętach myślisz:) Ja jestem jeszcze cała w jesieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas już po sklepach zaczyna być świątecznie i nawet w obejściach ustrojone są drzewka.Szwedzi szybciej zaczynają wchodzić w nastrój świąteczny..Lubią się dłużej cieszyć.Udziela się każdemu::)))

      Usuń
    2. Ja zaczynam Świąteczną radość od 1 grudnia:)

      Usuń
  4. Najbardziej to mi się podoba ten gość z kotkiem co Cię odwiedza.
    Cudny:-)
    Ale ogród też cudny!
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to ,jak liczyć na młodych:::))) Buziaki::))))

      Usuń
  5. Bardzo fajny pomysł z porządkami świątecznymi, długo przed nimi. Co roku obiecuję sobie, że tak będę robić, ale nic z tego nie wychodzi. W tym roku muszę wziąć z Ciebie przykład i już zabierać się do pracy. Śliczne te firaneczki, a także ogród przygotowany do zimy. Ja dzisiaj sadzę dopiero krokusy, a tulipany posadziłam w ten poniedziałek. Twoje róże pięknie kwitną, a moje zaatakowała czarna plamistość i zastanawiam się, czy warto jeszcze je opryskać. Wspaniali goście Cię odwiedzają. Głaski dla Cyganka.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tulipanki z początkiem listopada i końcem października sadzę.Bo trzeba dać im ,by się zakorzeniły,przed przymrozkami.Co chodzi o róże .Moje czasami też dostają takich plam...Ale jesienią ścinam wszystkie zarażone listki ,lub czekam aż opadną z mrozem..Wszystko wygrabiam i zasypuję świeżą ziemią dla róż. Robie kopczyki i zostawiam do wiosny .Wiosną wszystko przekopię ,ile się da na głębokość ,by nie uszkodzić korzeni::)najlepiej małym szpadelkiem i dodaję nawozu.Obserwacje robię kiedy są liście i pąki..Na mszyce psikam by się nie pomnożyły..I dobrze kupić coś na choroby róż.Są w sklepach specjalne płyny..Ale zauważyłam ,że jednego roku chorowały ,ale jak dodałam świeżej ziemi i oczyściłam z zarażonych liści ,wygrabiłam .To na drugi rok ładnie rosły ,już bez plam::))Dobra jest też woda z czosnkiem.Na litr wody zimnej wrzuć drobno skrojony czosnek z 6 ząbków i zostaw pod przykryciem na dobę..Można podlewać i można psikać na liście ...mszyca ginie i pomaga też na bakterie.Teraz chyba już opryski się nie zdadzą bo zimno i to co chore to lepiej wyciąć ,przyciąć i ładnie okopać przed zimą ..Na wiosnę odbije zdrowy pęd...I wtedy obserwować..::))

      Usuń
  6. Danusiu, przepraszam, że z taką dziwną prośbą, ale jeżeli możesz to "zameljuj" do mnie na adres: azet27@vp.pl
    Jeżeli możesz ...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że zamelduję ...Pozdrawiam .

      Usuń