27.10.2017

Słońce dopisało.

Od dawna z małymi przebłyskami ,widywałam słoneczko,W tym roku u nas ciągle deszcz.Były grzyby,ale robaczywe,ratowałam co mogłam .Troszkę zamroziłam.Za dużo deszczu,grzyby nie poradziły sobie z pogodą.Trudno.
Dzisiaj wyszło nareszcie słoneczko.
Złapałam grabie i liście poszły w ruch.
Jeszcze trochę na drzewach zalega,więc będzie powtórka z grabienia.
Wszystko pościnałam,róże podcięte ,pigwa też.Tak smutno na podwórku ,kwiaty znikły,donice pochowane...aby do wiosny"")))
Rybki coraz mniej wypływają,woda już chłodna 10 st. nawet mniej..Są dobrze dokarmione,teraz zobaczymy się na wiosnę::))
Pigwa dostała nowe podpórki,za bardzo pokłada się na ziemi.
Wszystkie malwy właściwie  są już uśpione na zimę.Ale jest w miarę ciepło i pną się do góry..Przyjdzie mróz ,to wszystko zmrozi,ale malwy są odporne na mróz..mam  coraz więcej tych kwiatów ,bo nasiałam po katach::))
Róża jeszcze zakwitła ::)Za domem mam białą i żółtą,kwitną już trzeci raz::))
Lwia paszcze też mutanty..wszędzie jej było pełno ""))W tym roku obrodziła i jest wyjątkowo wielka .Pościnałam króciutko,zostawiam na drugi rok .Od niedawna zauważyłam że potrafi przezimować i pięknie zakwitnąć  .
Dlatego dam jej pole do popisu::))Jeszcze kwitnie ,ale pomalutku ścinam z nasionkami i zasuszam na siew,bo też mam.
Zapomniałam nazwy tej roślinki ."starzec ,czy jakoś tak".nie wiem czy zimuje.zawsze wyrywałam późna jesienią z doniczek.Teraz wsadziłam do gruntu,obkopałam i może przeżyje ,a jak nie to trudno.
Przy domku na wiosnę zakwitną tulipany,posadziłam ponad setkę wszędzie gdzie się dało..I zauważyłam że kiełki wypuszczają...W Poniedziałek dosypie ziemi by przykryć..W sumie są głęboko,może to stare z ubiegłego roku kiełkują ,bo nie wszystkie wykopałam .
Byłam 13-go w Polsce w sprawie emerytury...No, już jestem emerytką ")Nie odczuwam tego .Czekam na decyzję.Wiem ile dostane ,ale ciekawa jestem, czy czegoś mi nie ujmą ,lub dodadzą☺☺
A to jest kwiat laurowawisnia. Dostałam ją od mojej przyjaciółki G.Wpakowała nam do samochodu w dzień odjazdu::))Wcześniej obie byłyśmy na sklepowym ogródku i tam ją wypatrzyłyśmy..Miałam na nią ochotę ::) ale tłumaczyłam się ,brakiem miejsca ,bo jednak duży krzak..Ale G stwierdziła inaczej☺☺Zrobiła to co pomyślała::)☺I teraz będę się cieszyła każdej wiosny,bo zakwita w maju i pięknie pachnie.
po przekwitnięciu ma czarne jagody ,dla ludzi trujące::))troszkę podobny kwiat do kasztana::)

Skończyłam dżemiki z pigwy+jabłko.Jeszcze mam zamrożone ,ale niech leży do wiosny..Zawsze mogę odmrozić i coś zrobić::)
No to na dzisiaj tyle ...☺Pozdrawiam cieplutko. Dziękuję że jesteście u mnie::♥

17 komentarzy:

  1. Wszystko u Ciebie cudne.
    A powtórka z grabienia to jest na okrągło.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko ,pomalutku co roku dokładam niewielkich zmian w obejściu..I tak jakoś się nawarstwia moja praca ,ale w dobrym kierunku☺☺.Pozdrawiam

      Usuń
  2. A u nas własnie mokro, dżdżyście. Piękne masz te lwie paszcze! A
    Ja posiałam i nawet nie wzeszły, nie wiem czemu. Z kwiatów mam jeszcze ostatnie dalie, stale kwitną, póki ich mróz nie zwarzy. I turki- aksamitki, niezawodne. Jeszcze nie zaczęłam porządków w ogrodzie, czekam na bardziej suchą aurę. Ściskamy Was serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dalie już dawno wykopałam::) bo mieliśmy dwa dni przymrozki i wystraszyłam się ,że mogą przemarznąć..Dzisiaj piękny dzień był ,zero wiatru ,słońce ...Porobiliśmy już wszystko na dworze.Jeszcze tylko otuliny na nowe krzewy ,by przymrozki nie zniszczyły.Wszystkie lwie paszcze przycięłam przy gruncie.zobaczę ile się uchowa☺Pozdrawiam Haniu.

      Usuń
  3. Chyba cię ściągnęłam myslami,bo ,chociaż rzadko bywam na blogu,to wlasnie ostatnio myslałam o Tobie,że dawno nie byłam u Ciebie,zaglądam dzisiaj do siebie ,a tu Twój komentarz.Więc biegnę doCiebie i nadrabiam zaległości.A u Ciebie ,jak zwykle dużo i ciekawie.Zaskoczyłas mnie lwią paszczą,myślałam ,że to kwiat jednoroczny,ciekawa jestem ,czy się pojawi na drugi rok.Pigwę w tym roku posadziłam na ogródku działkowych,dostałam od sąsiada kilka szczepek,zobaczymy ,czy się przyjmą.A liści wszędzie ciągle dużo i końca nie widać.Ale to już uroki jesieni,tylko fajniej się grabi,gdy spadają w czasie złotej jesieni ,a nie słotnej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu tez byłam zaskoczona lwie paszczą ,kiedy zobaczyłam ,że z łodygi jaka została na zimę wyrosła wielka silna i gruba w kwiaty .To teraz nie wyrywam tylko przycinam.Moja jest z gatunku duża i ma grube łodyżki,bardzo się rozrasta...Ale jak przytnie sie czubek lwie paszczy ,kiedy juz jest w miarę duża ,ale nie kwitnie to zaczyna puszczać po bokach nowe pędy..Pigwa lubi lekką zimie ,ja podsypywałam torfową z ziemią do iglaków i borówek..wymieszałam i podsypałam sporo taka mieszanką ziemi..Podlewałam i otuliłam na zimę by nie zmarzła..Na drugi rok juz mi pięknie podrosła .latem okopałam ,troszkę witamin...i odwdzięcza sie teraz ..Ma 5 rok i pięknie owocuje/.Pozdrawiam Basiu

      Usuń
  4. Witaj Danusiu.
    U Ciebie jak zwykle po gospodarsku.
    No i witaj w gronie emerytów.
    Emerytura nie jest najgorsza, pod warunkiem, że.... nie jest dziadowska.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michał ,bo siedzę w tym moim skansenie ☺☺ i rozmyślam co by tu jeszcze ......A sama jestem ciekawa pierwszej emerytury ,bo będę miała przelicznik na korony szwedzkie☺☺..Jak to mówią na waciki starczy☺☺Pozdrawiam.

      Usuń
  5. laurowa wiśnia jest cudna , na wiosnę zaczynam poszukiwanie , a siwy starzec to mróz ( fachowo). U mnie też wrą prace jesienne , ale pogoda dupna kapeczkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosiu w dobrych sklepach ogrodniczych powinnaś dostać ::) ja przyznam dopiero w tym roku spotkałam ten okaz::) U nas pięknie ,cieplutko..na kilka dni mamy piękna jesień i potem deszcze...ech.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jestem na starych śmieciach ☺ tylko nowe teksty i stronka zmieniona ☺ deczko::))

      Usuń
  7. Ja mało grabię, chyba z lenistwa, ale dorabiam teorię, że to dobra ściółka do wszystkiego. Pigwa też mi się pokłada na ziemi, podcinam ją ale to nie rozwiązanie.
    Gratulacje z okazji przejścia na zasłużony odpoczynek, zawsze jakiś stały grosz co miesiąc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąz pod pigwę zrobił z listewek podpórki i podniosłam ją dość wysoko ,na wiosnę zakwitnie i owoce będą trochę od ziemi::)))im krzak mniejszy tym lepiej mu wspomóc bo potem jest trudno .

      Usuń
  8. Krysiu a ja jestem zmuszona grabić bo u nas inny klimat.I lubię jak podwórko mam czyściutkie bo mam króciutką trawkę i nie potrzebuję ściółki. A w ogródkach kwiatowych co roku podsypuję ziemią z nawozami i liście mi nie latają po całej zagrodzie. U nas wszyscy wywożą w worach liście do lasu,nikt nie spala i nie robi kompostu ..Szwedzi są dziwnym narodem ,a może nie ..Tylko lubią ,żeby im nic nie fruwało i nic nie kisło pod domem::)))))A tak ogólnie mają wszystko w sklepach ,to kupują i nie będą się nadrabiać ..Uwielbiają gotowe produkty,kwiaty,wsadzą z doniczek do gruntu i mają radości wiele.Nie powiem ogrody pomysłowe i piękne ..Co kraj to obyczaj.buziaki Krysiu.

    OdpowiedzUsuń
  9. wpadłam dosłownie na chwilę, bardzo tu pięknie u Ciebie... :))

    wieczorkiem, po pracy wpadnę na dłuzej ...

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń