29.10.2017

Uwaga na zwierzęta...

O tej porze roku u nas ,trzeba uważać na zwierzynę leśną.Bardzo dużo wychodzi z lasu i podchodzą pod zagrody ,tam jabłuszka ,marchewki,jakieś kwiatki jesienne.Wszystko potrafią zjeść.Najbardziej jabłka.Zauważyłam ,że w ogrodach spadają jabłka i nikt ich nie zbiera.Tyle co zje w sezonie ,a tak zostają pod jabłonią.Szwedzi bardzo lubią zwierzęta domowe, koty ,psy..leśne też i tu wychodzą z pomocą.Rozsypują jabłka w lesie ,dokarmiają ptaki,wiewiórki .Wszędzie rozwieszają  późną jesienią wszelakie, ziarna orzechy.Ptaków u nas jest mnóstwo,wesoło nawet jesienią ,czy zimą.Ruch jak w ulu, wszędzie karmy pod dostatkiem ,wypasione te ptaki że hej ☺☺.Ale teraz szczególnie jeździmy z ostrożnością..13-go jadąc do Karlskrony - na prom do Polski.Autostrada...ogrodzone .Nie wiem ,czy to jeleń ,czy łoś był ,bo to duże zwierzę leżało obok na autostradzie,pewnie tir uderzył, nie było łba i przednich łap a tylko połowa tyłu z nogami leżała.Za nami jechała już ekipa sprzątająca. Straszny widok,i jaka musiała być siła uderzenia ,ale tir to kolos...walnie i zabija...Osobowy by się rozbił ,a nawet można zginąć,bo inna jest siła rozpędzonego auta osobowego..W tym roku bardzo dużo wypadków na drodze, własnie z powodu przebiegającej zwierzyny przez jezdnię,nawet śmiertelne.Szwecja jest cała zalesiona,dlatego jest niebezpiecznie szczególnie jesienią i zimą.
fot.z internetu.
fot.z internetu...przed samym autem przebiega.
fot.z internetu...
My mieliśmy już kilka spotkań ,ale nie zdążyłam zrobić zdjęcia, bo to jest wszystko w ciągu sekundy..To ,że w Szwecji są dobre drogi i jeździ się wygodnie,to człowieka dopada obawa,byle bezpiecznie dojechać i ja przestałam czuć się dobrze w samochodzie,zawsze wsiadam zestresowana i ciągle mężowi mówię -jedź pomału.

Wczoraj był najpiękniejszy dzień w jesieni..Cały dzień prawie na powietrzu. Flancowałam niezapominajki,na wiosnę błękitem zakwitną ,uwielbiam je.Dlatego w tym roku pociągnęłam po długości ogródka i koło domu.Wszędzie się rozsiewają,dlatego mam sporo flanców.Resztę oczyszczam ,by nie zarastało nimi wszędzie. Ścięłam pietruszkę,będzie na zimę do potraw.
Korzenie zostawiłam ,może odbiją na wiosnę::)jak mróz nie uszkodzi.
Ostatni bukiet na stole w kuchni::)
Polecam ten rodzaj oleju..naprawdę dobry,miałam okazję w Polsce kupić je i jeszcze olej z pestek winogrona .To są moje ulubione smaki.
Tak, jak ulubiony naleśnik z malinami i bananem w środku.
Popijam żurawinę z pigwą i miodem..Narobiłam ,teraz czas na spożywanie.☺
 Zachód słońca robi przez szybę magię .
Ale za szybą już wyrazisty zachód ☺
Laurowiśni zrobiłam otulinę , przed chłodem i mroźnym powiewem .Mam nadzieję ,że wiosną się odwdzięczy.
Dzisiaj nadal słonecznie.
A ja zrelaksowana ,bo wyszłam z sauny::))

Teraz zapach jodły karłowatej ,roznosi się po całym domu,zawsze dozuję olejki do sauny...A potem jeszcze zapachy unoszą się dość długo w całej chacie mej::))
To tyle na dzisiaj ☺Pozdrawiam cieplutko::)))danka

27.10.2017

Słońce dopisało.

Od dawna z małymi przebłyskami ,widywałam słoneczko,W tym roku u nas ciągle deszcz.Były grzyby,ale robaczywe,ratowałam co mogłam .Troszkę zamroziłam.Za dużo deszczu,grzyby nie poradziły sobie z pogodą.Trudno.
Dzisiaj wyszło nareszcie słoneczko.
Złapałam grabie i liście poszły w ruch.
Jeszcze trochę na drzewach zalega,więc będzie powtórka z grabienia.
Wszystko pościnałam,róże podcięte ,pigwa też.Tak smutno na podwórku ,kwiaty znikły,donice pochowane...aby do wiosny"")))
Rybki coraz mniej wypływają,woda już chłodna 10 st. nawet mniej..Są dobrze dokarmione,teraz zobaczymy się na wiosnę::))
Pigwa dostała nowe podpórki,za bardzo pokłada się na ziemi.
Wszystkie malwy właściwie  są już uśpione na zimę.Ale jest w miarę ciepło i pną się do góry..Przyjdzie mróz ,to wszystko zmrozi,ale malwy są odporne na mróz..mam  coraz więcej tych kwiatów ,bo nasiałam po katach::))
Róża jeszcze zakwitła ::)Za domem mam białą i żółtą,kwitną już trzeci raz::))
Lwia paszcze też mutanty..wszędzie jej było pełno ""))W tym roku obrodziła i jest wyjątkowo wielka .Pościnałam króciutko,zostawiam na drugi rok .Od niedawna zauważyłam że potrafi przezimować i pięknie zakwitnąć  .
Dlatego dam jej pole do popisu::))Jeszcze kwitnie ,ale pomalutku ścinam z nasionkami i zasuszam na siew,bo też mam.
Zapomniałam nazwy tej roślinki ."starzec ,czy jakoś tak".nie wiem czy zimuje.zawsze wyrywałam późna jesienią z doniczek.Teraz wsadziłam do gruntu,obkopałam i może przeżyje ,a jak nie to trudno.
Przy domku na wiosnę zakwitną tulipany,posadziłam ponad setkę wszędzie gdzie się dało..I zauważyłam że kiełki wypuszczają...W Poniedziałek dosypie ziemi by przykryć..W sumie są głęboko,może to stare z ubiegłego roku kiełkują ,bo nie wszystkie wykopałam .
Byłam 13-go w Polsce w sprawie emerytury...No, już jestem emerytką ")Nie odczuwam tego .Czekam na decyzję.Wiem ile dostane ,ale ciekawa jestem, czy czegoś mi nie ujmą ,lub dodadzą☺☺
A to jest kwiat laurowawisnia. Dostałam ją od mojej przyjaciółki G.Wpakowała nam do samochodu w dzień odjazdu::))Wcześniej obie byłyśmy na sklepowym ogródku i tam ją wypatrzyłyśmy..Miałam na nią ochotę ::) ale tłumaczyłam się ,brakiem miejsca ,bo jednak duży krzak..Ale G stwierdziła inaczej☺☺Zrobiła to co pomyślała::)☺I teraz będę się cieszyła każdej wiosny,bo zakwita w maju i pięknie pachnie.
po przekwitnięciu ma czarne jagody ,dla ludzi trujące::))troszkę podobny kwiat do kasztana::)

Skończyłam dżemiki z pigwy+jabłko.Jeszcze mam zamrożone ,ale niech leży do wiosny..Zawsze mogę odmrozić i coś zrobić::)
No to na dzisiaj tyle ...☺Pozdrawiam cieplutko. Dziękuję że jesteście u mnie::♥

23.10.2017

Pigwa i żurawina.....

W tym roku urodzaj na pigwę był.Porobiłam z miodem startą pigwę do herbaty.Polecam ,naprawdę pychotka..wszystko blenderem robię,wkładam do słoika i gotuje 10 minut.Odstawiam i mam na zimowe wieczory i nie tylko ..W infekcji jest wybawieniem.
Żurawina jest w moim domu ,tak samo jak pigwa ważna.Przecieram ją w ten sam sposób.Dodaje miodu ,dodaje też pigwy. Robię też samą.Żurawina jest pomocna na nerki,pęcherz ,odkaża ,przeciwbakteryjna jest na dziąsła.Ma wiele zalet.Dlatego pijemy ją z ciepłą wodą ,takie kompocik☺Polecam.
Żurawina
 Żurawina z pigwą i miodem.

Nalewek nie zrobię,stwierdziłam, że przecier ma więcej zdrowotności ,niż nalewka.
Dzisiaj zrobiłam jeszcze pigwę z jabłkami,bardzo smaczny jest przekładany biszkopt takim dżemikiem::)

W piątek wróciłam z Polski...troszkę zapasu zrobiłam,spożywcze ,chemiczne,warzywne produkty.Bo aż oczy bolą od zawalonych półek różnościami.W Szwecji tego nie ma...Dlatego Szwedzi przyjeżdżają do Polski na zakupy.A ja od października jestem emerytką☺☺Pozdrawiam cieplutko. Dziękuję że mnie odwiedziliście,skasowałam bloga nie zapisując adresów..Ale ważne ,że jest kontakt.☺☺