niedziela, 30 kwietnia 2017

Maj opóźniony o 3 tygodnie...

Jutro maj,piękny miesiąc.Ale u nas jakby początki kwietnia.Bzy dopiero malutkie pączki w liściu,brzozy gołe,wszelakie drzewa jeszcze bez liści.Trawa dopiero zielenieje ,kwiaty opóźnione w rozkwicie.Dopiero od dwóch dni, mamy pogodę ,zapowiada się na dłużej ciepło. Roślinki wyczuwają ciepły powiew wiatru::))Od razu wszystko ruszyło.Przyroda nadrobi raz dwa..
Dzisiaj przeszłam po moich rabatkach ,maciejka ładnie przetrwała mrozy,rośnie zdrowo...Groszek pachnący powinien już wschodzić ,ale nie zauważam nic w jego kiełkowaniu.Dzisiaj kupiłam nowe nasionka i posadziłam gdzie się dało...Mam nadzieję że te stare i nowe wyrosną za dwa tyg. Najwyżej będzie las groszku::)Było zimno to pewnie nasionka czekały na słoneczko.Mam już posadzone dalie,mieczyki.Jeszcze wstrzymałam się z pelargonią i innymi kwiatami na skrzynki i donice.Za dobry tydzień zacznę działać.
Pomidory już wsadzone, podgrzewamy nocą farelką.Bardzo dobry sposób na zimne noce.Wystarczy nastawić na mały stopień ciepła i może sobie ogrzewać .
Dzisiaj przesadziłam kwiaty
wiosna tego wymaga::)
I kiedy skończymy na górze remont .
Będą  zdobić kąty::)
Moje tulipany dopiero w pąkach::)
Kaczeńce w oczku
w rozkwicie::)
Tu jeszcze krokusy
żonkile::)bratki nieśmiało
w rozkwicie::)
tu też błękity::)))
I tu::))
Są urocze::))
Trawka pierwszy raz skoszona::)
Z wysokości na moje bajorko::))
Nasze poletko już gotowe do siania ogórków,sałatka jest w innym miejscu .Cebulka już ładnie wschodzi.
Koper rozsiałam gdzie się da,bo jak posiałam w rządku nic mi prawie nie wyrosło.Postanowiłam sypnąć, jak sianie zboża garścią::)Ponoć najlepiej rośnie,nawet w kwiaty sypnęłam .
OOOOOOOOOOOOOOOOOOO
Moja córcia w swoim żywiole.
Przez miesiąc ma praktyki na geriatrii.To pierwsze praktyki w jej edukacji.
 To są pomieszczenia ,tu starzy ludzie
mają zapewniony spokój ,opiekę ,lekarzy,niczym przedszkole.
Trzeba przy takiej osobie zrobić wszystko.Anula już wie jak zmieniać pieluchy,karmić ,myć ,spędzać czas wolny z daną osobą,czytać książki,spacery.
Bardzo przyjemnie
,tu starzy ludzie mają wspaniałą opiekę.Każdy kaprys jest spełniany.
Lekarze i pielęgniarki chodzą przy nich, jak przy jakiejś elicie::)).
Tu jest duże poszanowanie dla
starego człowieka.Ogólnie Szwedzi
nauczeni są dokładności ,dbaniu ,odpowiedzialności za swoja pracę:)
Anula zrobiła kilka fotek na pamiątkę::)bo to jej praktycznie pierwsza praca ,niby praktyki ,ale musi uczyć się od podstaw. Ten tydzień opieka,drugi tydzień wszelakie urządzenia ,włączania ,ustawiania.Potem aparatura ,mierzenie ciśnienia ,zastrzyki::))itd...
Bardzo ją to pociąga.
Po paru miesiącach następne praktyki  ,prosektorium.hospicjum...potem szpital i oddziały..
Oj będzie się działo::))

Cisza i spokój na korytarzach nie ma tłoku::)
Opowiada mi z takim podnieceniem co ją każdego dnia spotyka,a dzieją się na tym oddziale różności.Każdy jest inny i wszyscy czegoś oczekują::)
Jednego trzeba pogłaskać ,drugiego pocieszyć ,innego przetrzymać bo z lekka nerwowy::))))I mieć anielską cierpliwość ,ciągle z uśmiechem::))
Tu sobie zrobiła fotkę na zapleczu::)))
Przebranie obowiązkowo w ciuchy szpitala.
Wszystko na nią za duże,bo akurat nie było rozmiaru S.
Uśmiała się z tego ,bo ona nie lubi szerokich ciuchów,a tu ja dopadło w rozmiarze L ::)))Ale codziennie jest wymieniana odzież.

 Tu na spacerze::)
A to dla personelu fotel relaksujący
Każdy ma 30 minut na wypoczynek.
Zmieniają się ,kto ma taka potrzebę.
Warunki personel ma bardzo dobry.
Tak ,że moje dziecko weszło
w dorosłe życie .
Bardzo jest chwalona,bo słyszała ukradkiem ,co mówi o niej przełożona.Za miesiąc będzie miała wydaną opinię z zachowania i pracowitości jej::))A będzie z pewnością bardzo wysoka ,bo wszystko rozumie i łapie raz dwa .W następnym tygodniu odwiedzi ją jeden z wykładowców uczelni,bo każdy ma swoją grupę pod opieką .I tak tu jest ,jeżeli praktykant jest poza uczelnią,to obowiązkiem jest opiekuna tego praktykanta ,zobaczyć jak sobie radzi ,porozmawiać z personelem  o samym praktykancie.Jest to miłe ,bo mają rozeznanie ,czy  uczeń sprawdza się w tym co robi.. Bo jak nie to zaraz proponują mu zmianę ,wyszukują innego zajęcia..Czasami tak bywa ,że nie trafia się z zawodem.Dopiero w wykonywaniu i uczeniu się od podstaw ,pokazuje  tak naprawdę ową pracę .Nie każdy jest na to gotowy ,np. widok krwi ,czy kału..
Anula pięknie mi opowiada o tych starych ,schorowanych ludziach.
-Mamo mam czasami łzy w oczach,ja teraz inaczej myślę o starości,jacy ci ludzie są nieszczęśliwi..Ale też ile w nich siły ,radości,złośliwości,chęci ...itd...
W czwartek przyszła po praktykach , bardzo osłabiona.
-Mamo ,chyba mam gorączkę ,boli mnie gardło.
 Zaglądam a tam ropa!!!Angina i to okropna.
Bardzo się zmartwiła ,bo co powiedzą w pracy...Pojechała na drugi dzień do przełożonej,pokazała gardziołek ,powiedziała o wszystkim .Od razu lekarz ,zbadał,pobrali z palca krew,zrobili wymazy z gardła,wypisał antybiotyk i kazał iść do domu. Już jest dobrze ,gardło powraca do normalności.
Penicylina zadziałała raz dwa.Tu jest fajnie ,że przy chorobie pobierają wymazy od razu..i krew. Wyjdzie jaka bakteria ją zainfekowała.
Jutro już idzie ,bo dobrze się czuje ,leki bierze i będzie ok.
IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII
Odmroziłam pigwę ,jeszcze moje kwiaty widoczne::) ale już są na rabatkach::)

Zrobiłam dżemik
Bardzo szybko się prużą
Potem blenderem na koniec
zmiksuję dodam cukru,włożę do słoiczków i mam pyszny dżemik.
Jest wspaniały do herbaty ,smaczniejszy od cytryny,stawia na nogi kiedy infekcja nas atakuje i wzmacnia organizm..Do biszkoptu ,do wafelków ,lodów.. niezastąpiony rarytas.

Przy sobocie drożdżówka
pachnąca rodzynkami☺

Nareszcie znalazłam na starociach witrynę kuchenną,taka chciałam mieć,teraz mam wszystko w komplecie.ława,stół krzesła i witryna,połowa kuchni w drewnie.No taki mam styl,uciekam od nowoczesności,nie musi być na topie..Ja w mieszkaniu mam ,to co lubię ,co wygodne.A może jestem staroświecka ☺
Trudno ,ważne że nikomu nie doradzam i jeżeli coś nie tak ,to zostaje w moim domu::)
Moja synowa z Łodzi też ma swój ogródek na małym balkoniku::))Lawenda i coś jeszcze:))
Kiedyś na tym parapecie rosły pelargonie ,które sadziłam::))Teraz syn rządzi::)).

Pogoda nareszcie ,kości obolałe wygrzewać zacznę słońcem ::)Jutro działamy na powietrzu,robimy daszek na grilla.☺☺na starej ściętej śliwie,będzie ciekawie .Pokażę fotki jak ukończymy prace::))Boże ,kiedy to się wszystko skończy?
POZDRAWIAM.


40 komentarzy:

  1. Danusiu, jestem zachwycona opieka nad starszym czlowiekiem. To nawet nie kwestia samej organizacji pracy przy nim, lecz sprawa SERCA. Polacy, kraj podobno w prawie stu procentach katolicki, czekaja na smierc starszych ludzi, zeby nie brudzic sobie rak codzienna opieka i umyslow mysleniem o tych ludziach. Smutna sprawa w kraju, ktory urodzil swietego.
    PRZESLICZNA jest Twoja kuchenna witrynka Danus. To zawsze bylo moje marzenie :) Mamy podobne spojrzenie na ten styl. Nie zagracam mieszkania samymi starociami, lecz taki klimatyczny element jest jego wielkim atutem, piekna dekoracja. To przepiekny mebelek :)
    Danus, podam Ci pewien adres: https://polkawszwecji.wordpress.com/
    Byc moze Cie zainteresuje :
    Bardzo dziekuje Ci za odwiedziny Danusiu,
    zycze wiosennego ciepelka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danka1 maja 2017 11:03
      Dziękuję Alu.Powiem Ci tak,my mieszkaliśmy w pięknych miejscach.Dlatego mamy inne spojrzenie na wszystko.Otaczała nas przyroda.Ja nadal w niej żyję.Dlatego wyszukuje wszelakie rzeczy z przeszłości. Alu znam ten adres, powiem Ci że uciekam z tej strony.Wszelakie mądrości,doradzania, wykłócania się kto ma więcej wiedzy w niektórych sprawach.Ja żyję swoim życiem,znam tu obyczaje,urzędy,mam grono znajomych.Wystarczy mi to.Raz dałam się namówić na andrzejkowe szaleństwo. .Wyszłam szybciej niż przyszłam.;)kobiety obce,dziwny nastrój, pili bez umiaru..faceci jak kołki, jakby wódki nie pili nigdy.Jak mam bywać w takim towarzystwie, to wolę być sama w domku.Wcale się nie nudzę. Mam wszystko,mamy wspaniałych przyjaciół Szwedów i dwie rodziny Polaków.Wystarczy��.Pozdrawiam Alu cieplutko��

      Usuń
  2. czytam o opiece nad starszymi osobami i aż wierzyć się nie chce.Szczęśliwi staruszkowie w tej Szwecji.Danusiu,ten kredens kuchenny przepiękny,też mi się taki marzył ,ale to marzenie nie do spełnienia, bo takie rzeczy u nas bardzo drogie.U mnie tez wiosna dopiero się bierze do życia,zresztą było tak zimno ostatnio,że nawet pąki nie chciały się rozwijać,dzisiaj trochę słoneczka i może ogródek zacznie się do nas w końcu uśmiechać kolorami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Szwecji ogólnie jest poszanowanie człowieka,od dzieci aż do starców::)W sklepie nie doznasz złośliwości ,w szpitalach uprzejmość ,szkoły są dla dzieci mało stresujące ,bez krzyku itd...Fajnie się mieszka w takim kraju,nawet nie odczuwamy imigrantów,żyją obok nas .Dzisiaj słoneczko przygrzało::))buziaki

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak ,u mnie jak zawsze dopięte na ostatni guzik::))

      Usuń
  4. Danuśka - t5o co czytam o opiece nad starszymi ludźmi i to co oglądam głaszcze moje serce ... zawsze to był mój konik, projektowałam domy "złoej jesieni" a przy okazji spotykałam ludzi starych ... kroiło mi się serce, bo co ja mogłam? zaprojektować im najładniej i najwygodniej, jak potrafiłam, ale to przecież tylko kropla w morzu tego, coi potrzebują, a najbardziej potrzebują serca, wielkiego, dużego, średniego, czy choćby tyyyciego ... wyblakłe oczy tych ludzi mówią o tęsnocie, są jednym wielkim czekaniem na drugiego człowieka, na cieplejszy uśmiech, okruch zainteresowania ...WSPANIALE ANULĘ WYCHOWAŁAŚ, TO, CO JEJ DAŁAŚ ONA TERAZ ODDAJE INNYM ... jak dobrze, że właśnie starym ... o ile łatwiej podarować serce obcemu dziecku niż obcemu starcowi ... trzeba zrozumienia, że ten ostatni często złośliwością odda, trzeba mieć umiejętność za złośliwością dostrzeżenia tego, co jest na prawdę ...
    CIESZ SIĘ DANUŚKA Z TAKIEJ CÓRKI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ANULKA...kochana dziękuję za milutkie słowa.Staramy się z mężem .by w domu nie było smutku,złośliwości,krzyku..W naszym domu rozmawiamy,planujemy,wspieramy się.Potrafimy siebie słuchać i dużo rozmawiamy przy stole jedząc np.obiadek.Tak zawsze było,nigdy nie było tajemnic,problemy były rozwiązywane i są od ręki.Nasza córa ,zawsze mówi nam szczerze ,jak ma coś trudnego.Potrafi wysłuchać i bierze sobie wszystko do serca..Jesteśmy dumni z niej ,bo dziewczyna naprawdę jest mądra,uczuciowa,oczytana,itd..ma wiele, wiele zalet.Ale też starałam się,uczestniczyć od małego w jej życiu,była po prostu dopilnowana ☺,ale miała wolna rękę do działania.Nie było zakazów,ale były rozmowy .Tak samo syn ,chociaż jest od niej o 18 lat starszy::)) Jestem dumna ze swoich dzieci.::))Syn daleko ,ale zawsze na zakończenie rozmowy powie :Kocham Cię mamka::))Ach te nasze pociechy::)
      Aniu ,ja zawsze miałam i mam szacunek do ludzi,bo tak zostałam wychowana.
      U nas pięknie się zrobiło,dzisiaj cały czas na powietrzu::))
      Pozdrawiam cieplutko::))♥

      Usuń
  5. Kiedys taki kredens stal w każdej kuchni - jaki nastroj miały dawne kuchnie! Potrafisz nie tylko stworzyć cieply dom, ale pięknie go prezentujesz. A opieka nad starszymi to nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim okazywane serce - kuzynka mojej mamy lezala w takim dobrym domu w Chorzowie-Batorym.Nawet w naszych warunkach możne to dobrze dzialac.Twoja cora ma swietne wzorce i sama jest wspaniala.Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu jeżeli w domu są dobre wzorce i dzieci są dopilnowane.To zawsze będziemy z nich dumni.Najgorzej jak w domu bogactwo,rodzice zapracowani,dzieci sami decydują co ze sobą robić .Wtedy wpadają w kłopoty.Bo bogaty dzieciak nie zważa na nic.On ma ,on,może wszystko.Ale różnie to bywa...Ja wiem jedno ...zawsze dużo ze soba rozmawiamy .Jak mamy o czym rozmawiać,to wiemy jak pomóc sobie ,jak zaradzić ,itd..Moje dzieci zawsze umiały odnaleźć się w sytuacji..Bo tak ich nauczyłam.Stary człowiek ,nie jest dla nich problemem.Bo wszyscy doczekamy ,jeżeli dożyjemy starości.Dlatego dobrze wiedzieć jak starość wygląda.Pozdrawiam Małgosiu::))))

      Usuń
  6. Pracowita i zdolną mamą , to i córka też. ☺
    Pięknie sobie tam żyjecie. Syn , zauważyłam ma wpiete W tę skrzynki lampki ?...
    W Polsce nadal zimno, chyba tylko pracownicy ciepłowni się z tego cieszą. Nawet nie ma radości z wiosny. ��

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj pracowita....praca uszlachetnia �� .Tak synowa upiękrzyla kwiatki lampami. Fajnie wygląda nocą. U nas cieplutko, jest fajnie wszystko goni do słońca. Pozdrawiam Jula.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiosna,także i u mnie jest w tym roku zimna.Mieczyków i dali jeszcze nie posadziłam i nie posiałam wszystkich nasion.Kredens piękny.Wspaniale jest,kiedy szanuje się ludzi starszych. Mieszkasz w pięknym kraju.Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nina a ja pospieszyłam się i dalie leciutko podmarzły,ale już z boczku wychodzą nowe pędy..Na wszelki wypadek przykrywam na noc donicami plastikowymi::))Mieczyki tez już wsadziłam ,ale dokupię jeszcze ,bo bardzo je lubię::)

      Usuń
  9. Witaj Danusiu.
    Powiada się, że aby do maja, a w maju znowu będą jaja.
    fajnie sobie kości w słoneczku wygrzewać i coś smakowitego pokuszać.
    Pozdrawiam majowo.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz Michał,ale Twoje słowa się sprawdziły..ha ha ha .. własnie wczoraj jeździł gospodarz, który co miesiąc przywozi nam świeżutkie jaja::))Hej.☺

      Usuń
  10. Miło czytać, że starsi maja taka opiekę.
    Piękny kredens.
    U mnie drożdżowe też na bieżąco.
    Pozdrawiam Danusiu. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Teresko tu starość nie jest smutna.Bo maja wszystko co chcą::)U mnie dzisiaj spokojnie ,bez wypieków::))Musze deczko odsapnąć od słodkości::))Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Nie martw się,Danuśka,to już ostatnie podrygi zdychającej ostrygi-zimy. Grunt,że Anula już kowboi,ogród botaniczny rośnie jak ciasto na drożdzach i jest dobrze,a będzie jeszcze lepiej. Jak bum cyk cyk!
    Z gorącym hawajskim pozdrowieniem ALOHA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,ja się nie martwię ,Waszku ,przecież ze mnie prawie wiking -baba ::)))Już słonko grzeje dość mocno::))A Ty jak tam na tych Hawajach? nie brakuje Ci czegoś? ha ha ha ....hej

      Usuń
    2. Oj Danuśka,jam ciepłolubną istotą jest i ni panimaju,poczemu nie urodziłsia na Hawajach?

      Usuń
    3. Bo w Polsce jest mały przyrost::))Dlatego tak masz.Ale zawsze możesz pojechać hej::)))

      Usuń
  12. Witaj Danusiu! Lubię czytać Twoje reportaże z życia w Szwecji, bo ponoć to kraina moich przodków (miałem rudy zarost), a poza tym w okresie stanu wojennego wspomagała moją rodzinę pani Britt Norborg, z którą potem w Krakowie spotkałem się dwa razy (już nie żyje).
    Masz dzielna córę, gratuluje jej takiej postawy .A poza tym , wszystko, co pokazujesz na fotkach, jest świetne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Tomku.A powiem Ci ,że faktycznie sporo Szwedów ma rudy zarost::)))ale ogólnie dużo jest blondynów ☺☺.Ciekawa jestem z jakiej miejscowości pochodziła owa Pani Britt?,może mieszkała niedaleko mnie ::)
      Tomku moje życie na obczyźnie, nie jest wcale złe.Tu się odnalazłam i jestem bardzo szczęśliwa.Pozdrawiam , dziękuję ,że znalazłeś deczko czasu ,by do mnie zajrzeć::))

      Usuń
  13. Danusiu, przyjdz do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tyle tematów! To najpierw o roślinkach: faktycznie koperek lubi naturalność, odwdzięczy się bujnością, ja tak zawsze sieję z ręki. W Szwecji dużo starych ludzi mieszka w domach opieki, bo więzi rodzinne są luźne. Dorosłe dzieci nie przejmują się starymi rodzicami. Kto by tam "marnował" swój czas i emocje na starego człowieka. Tak to jest. Dlatego jest tak dużo tych domów opieki. To może mniejsze zło, ale taki człowiek czuje sie samotny, porzucony. Póki jest w miarę samodzielny, to mieszka sam, jak już sobie nie radzi, to wysyła się go do domu opieki i sumienie czyste. Nie wiem, jaki model opieki byłby najlepszy. Ale wiem, że wolałabym, żeby opiekun (ka) do mnie do domu przyszła, żebym nie musiała zmieniać znajomego otoczenia. A gdyby nikt już mnie nie chciał, nie kochał, to po co dłużej żyć? Po co sie upierać przy życiu, będąc ciężarem dla innych? Może łaskawie nie dożyję zniedołężniałej starości.
    U nas dziś w końcu ciepły dzień był +18 st. Ale znów się zachmurzyło i pewnie ochłodzi. Dziś wysadziłam większość dalii, jeszcze trochę zostało. No i mam dużo cebul mieczyków i tak mi sie nie chce. Ale żal, żeby się zmarnowały, już wiele lat wsadzam i wysadzam, no i takie ładne są kwiaty. Może jutro się zmobilizuję ;) Wspaniałą masz córkę dumna mamo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu tu starzy ludzie maja solidną opiekę,sami wolą iść do pensjonatu ,niż siedzieć w domu samotnie.Tu młodzi uciekają od rodziców mając 18 lat..I tak po kolei,rodzice sami ,dzieci sami i dziadkowie sami.Nie lubią mieszkać razem ,idą na wygodę ,bo mają wszelakie pomoce od państwa..jeżeli chodzi o starych ludzi.Całodobowa opieka ,maja naprawdę wszystko,każda zachcianka spełniona..Nie zrównają się z wieloma państwami pod względem opieki w Szwecji.Tu nie chodzi o NIECHCENIE..Tu jest tak normalnie,dzieci zajęte pracą,wolą ,by rodzic był pod dobrą opieką,wiedząc że nic się z nią nie stanie .Ale bardzo często są odwiedzane,zabierana w weekendy do domu ...Tu nikt nikogo nie porzuca.☺ Jak mieszkałam w Toruniu,moja sąsiadka opiekowała się swoją 90 letnia matką,zamykała ją na klucz bo pracowała..I ta biedna staruszka siedziała i czekała na nią,sama 10 godz. I tak kilka lat.Zmarła z choroby..Ale ja wolałabym wśród ludzi byc ,przynajmniej coś się dzieje ,nie byłabym sama,bo w takim pensjonacie jest wesoło są zajęcia..Nie zawsze jest dobrze pod opieką dzieci.//Pozdrawiam Haniu.

      Usuń
  15. Danuśka - pozdrawiam niedzielnie ... cała Rodzinkę Cygana teeeeż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anula WZAJEMNIE ♥♥♥ Dziękuję za filmik♥♥buziaczki dla Was::)

      Usuń
  16. Tez tak mam z koprem, sieję w rządkach i nic a sypnę z ręki nawet wśród róż i koper jak w albumie.
    Nie chciałabym by moja córeńka się mną opiekowała na starość bezradną ale u nas te domy spokojnej starości na które nas stać z przeciętnej emerytury niezachęcające. Chciałabym umrzeć w biegu, najchętniej na swojej działce na skraju ale na to narazie nie mam wpływu.
    Mój pigwowiec w tym roku obsypany kwiatami, będzie dżemik jesienią.
    Nawet na balkonie można mieć uroczy ogródek jeśli tylko się to lubi. Pozdrawiam synową!
    Danko, prace przy domu, nawet niedużym nigdy się nie skończą i to radosna wiadomość!

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie się zaczytuję trylogią C.Ingelman-Sundberg
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/287862/seniorzy-w-natarciu
    i zaśmiewam się do łez

    OdpowiedzUsuń
  18. Krysiu moja pigwa i pigwowiec też kwitnie i ma ma sporo kwiatu,to owoców też będzie::)Ja zamrażam ,jak mam za dużo,jak mi się kończą dżemiki to robię świeży ::)z mrożonki ,bardzo dobry ,nic nie traci na witaminkach::)U nas kilka dni chłodu,ale zaczyna się pogoda.Pozdrawiam Krysiu♥

    OdpowiedzUsuń
  19. Ech ta Danuśka Wikind-Baba nic nie pisze..Smutek w kopalni ołowiu..Danuśka,na litość boską..Daj głos!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Szwecja w ogóle słynie z poszanowania praw człowieka. Nie tylko dotyczy to seniorów, chociaż to bardzo chlubne. Pamiętam jak opisywałaś swoje leczenie, wizyty u onkologa. Z jakim szacunkiem traktuje się chorego. Niestety, u nas coraz gorzej ze służbą zdrowia. Traktowana rzeczywiście, jak służba a nie powołanie. Buziaki Danusiu ślę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej !.. Pochwal się , co nowego u ciebie. Anula nadal ma praktyki ?..
    Jak twój ogródek wygląda. W końcu i u nas jest ciepło, moją mam tradycyjnie na balkonie poradziła już kwitnące pelargonie, chyba komary przeganiaja i już jest wesoło.
    A U Ciebie to dopiero musi być raj. Pełno tych różnych kolorowych roślinę i tych smacznych w ogródku warzywnym.
    Pochwal się jak po pracy wylegujesz się na leżaczki nad oczkiem wodnym , mam nadzieję, bo wiesz nie tylko praca człowiek żyje. ��
    Jula-gtafomanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jula zaczyna być rajsko::))Siadam sobie na bujana huśtawkę z kawką ☺ leżakowanie zostawiam na cieplejsze dni ::))Wszystko zaczyna się bujać::)hej..

      Usuń